Wyprzedaże, o nich marzę

Skontaktuj się z nami

Kiedy zaczynają się pierwsze wyprzedaże, klientów ogarnia prawdziwy szał zakupów. Są szczęśliwi, że dobre jakościowo, atrakcyjne towary mogą kupić za znacznie mniejszą kwotę, niż ta pierwsza, widniejąca na metce. Kobiety poza tym uwielbiają wszelkiego typu okazję, podczas których uda im się upolować upragniony ciuszek. W naszym kraju trudno jeszcze mówić o prawdziwych wyprzedażach, jakie są organizowane w państwach zachodnich. Na przykład w Wielkiej Brytanii w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, kiedy u nas w kraju odpoczywamy błogo po sutym posiłku, zaczyna się cenowe szaleństwo. Największe centra handlowe, galerie i sklepy oferują towar po bardzo atrakcyjnych cenach. Wyprzedaże są tam naprawdę duże i dotyczą pełnowartościowych towarów. U nas, jak na razie, jest znacznie skromniej. Dwa główne terminy początków wyprzedaży to koniec grudnia i początek lipca. Zaczyna się dość skromnie, bo sklepy przeceniają większość swojego towaru najwyżej o trzydzieści procent. Jest to już jakaś zachęta, ale ludzie czekają na większe obniżki, takie sięgające pięćdziesięciu, a nawet siedemdziesięciu procent. Inna sprawa, że sklepy stosują czasami bardzo różnorodne sztuczki, które pozwalają im na wyprzedażach dobrze zarobić. Nieświadomi konsumenci dają się czasami w taką sytuację wmanewrować, ale bardziej doświadczeni potrafią na wyprzedażach całkiem dobrze się obłowić. Jak nie dać się oszukać? Trzeba po prostu zachować obywatelską czujność, a także kupować tylko to, co jest nam potrzebne – nie wydajmy pieniędzy na coś tylko dlatego, ze jest tańsze. To mija się z celem.