Jak omijać zagrożenia

Skontaktuj się z nami

Wybierając się na zakupy wybieramy się na swojego rodzaju wojnę. Przedmiotem sporu są nasze pieniądze. My chcemy wydać ich jak najmniej, menadżerom supermarketów i hipermarketów oraz centrów handlowych zależy na tym, byśmy wydali ich jak najwięcej i to w ich miejscu pracy. Polowanie na nasze portfele zaczyna się już na progu sklepu. Mamy do dyspozycji koszyki i wózki. Oczywiście handlowcom bardziej zależy na tym, byśmy wybrali wózek, bo po prostu zmieści się tam więcej towaru. Nie myślmy, że towar w sklepie jest ułożony zupełnie bezwładnie, albo uporządkowany dla naszej wygody. Jest dokładnie odwrotnie. To bardzo przemyślana i przebiegła strategia. Jeśli mamy półkę z kawą, to tuż obok znajdują się wszelkiego typu dodatki do kawy, które mogą nam umilić poranny posiłek. Od razu mamy dobre skojarzenia i kupujemy te rzeczy, których nie mamy na liście i które pozornie nie są nam potrzebne. I tak jest we wszystkich tego typu sklepach na świecie. Metody pracy nad klientem są powszechnie znane i wykorzystywane. Marketingowcy starają się, byśmy poczuli się w sklepie komfortowo. Temperatura jest ustawiona idealnie. Nie jest za ciepło ani za zimno. Nie bez powodu czujemy zapach świeżego pieczywa i inne, przywołujące sympatyczne skojarzenia. Wszędzie spotykamy się z miłą obsługą i hostessami zachęcającymi uśmiechem do zakupienia danego przedmiotu. Nawet muzyka ma nas wprowadzić w miły nastrój i dobrze przygotować do zakupów. Liczy się każdy detal, drobny szczegół, który powoduje, że kupujemy więcej i wydajemy więcej niż zaplanowaliśmy.